ale dlaczego?
Blog powstał, w październiku ubiegłego roku, by za jego pomocą zdać relację z turnieju pokerowego UNIBET OPEN 2010: VALENCIA. Przez osiem miesięcy zaniedbywany - wraca do łask, a wraz z nim nasze tarapaty, w które chcąc nie chcąc zapewne się w plątamy, bo przed nami - Barcelona Unibet Open 2011.
Wszystkich zainteresowanych pokerem i naszymi przygodami, zapraszam na http://natylkuniesiedze.blogspot.com. Postaram się, by codziennie trafiała do was dawka emocji z naszego wyjazdu.
czwartek, 9 czerwca 2011
po 4 poziomach
Nie jest źle! Po 4 godzinach gry, Farafin potroił początkowego stacka i ma około 45k w żetonach. Zaraz po wyjściu z kasyna na przerwę, wypalił ze dwa papierosy, wyrzucił z siebie wspomnienia swoich rozdań i zanurzył się z powrotem w kasynowej rzeczywistości. Oby tak dalej. Ja się plażuję i dobrze mi z tym :)
START
Jak nazwa sugeruje na tyłkach nie usiedzieliśmy i pierwszą noc w Barcelonie zaliczamy do udanych, choć poranek już nie bardzo. Mimo kawa x4, stan farafina, nawet o 15 pozostaje wątpliwy. Niech walczy jednak dzielnie w turnieju, a wy razem ze mną trzymajcie kciuki.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)